Żaluzje i markizy
2008-11-05 08:24:33
Rolety? Żaluzje? Markizy? - Aaaaa to takie ciastka! Tak, tak ja jeść markizy - nawet wczoraj ja jeść markizy. Widzą Państwo jak ciężko dogadać się z obcokrajowcą, który nie zna polskiego dość dobrze. Jednak nasza firma organizuje wspaniałe kursy języka polskiego dla obcokrajowców, których zatrudniamy. Dlatego też takie słowa jak markizy żaluzje, czy markizy już wkrótce nie będą mu obce. Wszyscy nasi pracownicy i współpracownicy z zagranicznych firm znają tylko i wyłącznie anglojęzyczne nazwy produktów, jakie sprzedajemy. Jednak wkrótce się to zmieni. Dzięki temu wspaniałemu kursowi, jaki mamy do zaoferowana wszystkim obcokrajowcom, którzy będą odwiedzać naszą firmę. Z pewnością z biegiem czasu w naszym kraju pojawiać się będzie coraz więcej obcokrajowców. Dlatego też musimy zacząć uczyć naszego języka - przynajmniej tych obcokrajowców, którzy mają z naszą firmą do czynienia. W końcu może któryś z nich również niedługo zdecyduje się zostać na stałe w Polsce - kto wie!? Jednak mimo tego, czy takie decyzje zostaną przez nich podjęte, czy też nie musimy postarać się dać im możliwość poznania środowiska, w którym pracują. Dlatego musimy nauczyć ich co kryje się pod słowem rolety, co kryje się pod słowem żaluzje no i tak dalej. Musimy nauczyć ich operowania polskimi nazwami na pozycje naszego asortymentu, choć również przy okazji musimy nauczyć ich podstawowych dialogów oraz słówek, które z pewnością im się przydadzą. Wszyscy oczywiście z obcokrajowców będą mogli dobrowolnie przystąpić do takiego kursu - nikt nie będzie do niego zmuszany, bo żyjemy w czasach, kiedy każdy człowiek jest wolny i posiada swoją wolną wolę, więc może sam o sobie decydować. Prezesi naszej firmy, naszego całego koncernu poparli projekt takich kursów językowych, choć nie nałożyli na pracowników przymusu uczestnictwa w tych kursach. Są one całkowicie dobrowolne, choć wydaje mi się, że mimo braku nakazu "odgórnego" znajdą one poparcie i zainteresowanie wśród pracowników.Tego jestem pewien i w tym pokładam wiele nadziei.
Pozostaw swój komentarz