2009-03-31 08:11:32

Jak myślicie, czy życie osoby, która za oknem kuchennym widzi tylko ścianę, na której od góry do dołu wyłożono
klinkier może być na przykład barwne? Wielokrotnie zastanawiałam się nad tym podczas przygotowywania porannej kawy. W sumie, miesiąc po przeprowadzce stwierdziłam, iż wybór miejsca nie był trafiony. W wyniku zbyt pochopnie podjętej decyzji, znalazłam się w dzielnicy, w której prym wiodły
ogrodzenia panelowe. Najbliższe otoczenie zostało rozparcelowane i podzielone na mniej więcej równe, geometryczne pola. Ich krawędzie wyznaczały sterczące na baczność ku górze
sztachety, którym wtórowały te koszmarne
ogrodzenia panelowe. Ja osobiście byłam zatwardziałą zwolenniczką szeroko pojętej wolności i mierziły mnie bardzo owe przedziwne praktyki zmierzające do wydzielenia każdej, nawet najmniejszej powierzchni...