2009-03-31 08:24:41

Moja rodzina jest dosyć specyficzna i często zdarza się, że spieramy się o jakieś drobnostki, albo wtykamy nos w nie swoje sprawy. Ostatnio na przykład postanowiliśmy z mężem wymienić
fotele. Nie wiem jak dowiedziała się o tym ciocia Krysia, ale faktem jest, że jeszcze tego samego dnia dzwoniła, żeby polecić nam
fotele wypoczynkowe, które sama ostatnio nabyła. Nie lubimy rad tego typu, bo raczej rzadko nasze gusta są zgodne z gustami innych członków rodziny. W każdym bądź razie po chwili zadzwonił do nas wujek Romek sugerując, że czas najwyższy na rozszerzenie rodziny w związku z czym kupić powinniśmy
fotele dla dzieci. Gdyby ciocia i wujek bardziej dogłębnie, jeśli w ogóle to robią, analizowali nasze wcześniejsze zachowania, to wiedzieliby, że przez ich naciski
fotele wypoczynkowe i
fotele dla dzieci będą zapewne...